Dzień Otwarty Szkoły

21 kwietnia 2017 r. miał miejsce Dzień Otwarty naszej szkoły. Była to wspaniała okazja aby przybliżyć uczniom, którzy w przyszłym roku szkolnych chcieliby przyjść do Maczka nasz projekt. Tegoroczna grupa projektowa przygotowała więc film nakręcony w czasie naszego tegorocznego wyjazdu projektowego do Ankary. Uczniowie przygotowali też quiz wiedzy o Turcji, degustację potraw tureckich, a także lekcje języka tureckiego. Odwiedzający byli bardzo zainteresowani projektem, Turcją i zadawali bardzo dużo pytań.

 

On 21st April our school celebrated The Open Day. It was a great opportunity for us to make visitors familiar with our project. We prepared a culture quiz about Turkey, a lesson of Turkish language and some Turkish dishes to try. We also presented a film which was prepared by this year project group about our stay in Ankara. It was a great possibility for us to share the information about our project with the visitors and to promote it. Our guest were very interested and asked a lot of questions about our partner country and school.

Międzynarodowe spotkania związane z uczeniem i nauczaniem- Kapadocja, Ankara

Projekt Erasmus + w 2017 roku obejmuje działania związane nie tylko z doskonaleniem sposobu nauczania i uczenia metodą „CLIL”, zarówno u nauczycieli jak i u uczniów, ale także dzięki tej inicjatywie mogliśmy poznać i poszerzyć naszą wiedzę nt. innej kultury, zawierać nowe znajomości oraz poszerzać horyzonty. Projekt łączy w sobie to co od lat wydawało się nie do połączenia, używa wspólnego mianownika między nauką, a zabawą; sprawia, że to co zwykle przysparzało nam wiele trudności było czymś na porządku dziennym, nie wywołującym w nas zmęczenia czy niechęci. Zaangażowanie, a co najważniejsze, efekty są najlepszymi dowodami na to, że projekt Erasmus + spełnia swoje zadania w stu procentach.

Grupa projektowa z IV Liceum Ogólnokształcącego imienia Generała Stanisława Maczka w Katowicach liczyła trzynastu członków: dwoje opiekunów oraz jedenastu uczniów.

Dla niektórych sama podróż była już atrakcją gdyż nie każdy miał do czynienia z podróżą samolotem, dlatego już pierwszy dzień postawił przed nami szereg wyzwań i przeżyć wartych zapamiętania. Siódmego kwietnia o godzinie 6:00 wyruszyliśmy z lotniska na krakowskich Balicach do Monachium. Droga ta zajęła nam ok. pięćdziesięciu minut. Lot do Ankary wystartował po godzinie 11:00 więc na lotnisku w Monachium spędziliśmy ok. czterech godzin. Do samej stolicy Turcji dotarliśmy przed godziną 14:00, a w Ürgüp byliśmy ok. 19:00. Dostaliśmy karty do pokoi i zeszliśmy na pyszną kolację. Pierwszy dzień wyjazdu do Turcji minął, a my zaciekawieni, położyliśmy się do łóżek.

8 kwietnia spędziliśmy na podziwianiu pięknych widoków z formacjami skalnymi wulkanicznej Kapadocji. Kolejny pakiet informacji nt. np.: wietrzenia skał, zapisał się w naszych głowach pod znakiem malowniczych widoków i różnorakich kształtów niegdyś ukształtowanych dzięki sejsmicznemu regionowi jakim jest Kapadocja. Zróżnicowanie wszystkich form było ogromne, a jednak tak bardzo współgrające i charakterystyczne dla tej części Anatolii. Widoki, które są umieszczane na pocztówkach, w encyklopediach czy podręcznikach do geografii, my mieliśmy okazję podziwiać na żywo, w pełnej krasie. Idealnym przykładem jest Dolina Gołębia, Dolina Miłości lub okolice zamku Uchisar. Tego samego dnia dane nam było zobaczyć także zabytki związane z wczesnym chrześcijaństwem. Były to głównie budynki, a wręcz całe miasta wydrążone w miękkiej skale wulkanicznej. Jest to nieodłączna część krajobrazu Kapadocji, a zawdzięczamy ją chrześcijanom z Cesarstwa bizantyńskiego. Całe miasta spełniały wiele funkcji, np.: organizacyjną, obronną, sakralną czy gospodarczą, dlatego, zwiedzając je mogliśmy zobaczyć wiele pomieszczeń przeróżnego przeznaczenia. Z racji tego, iż miasta były tworzone właśnie przez chrześcijan w Kapadockich skałach często powstawały kościoły ozdobione freskami z prostym ołtarzem na tylnej ścianie i oglądanie właśnie tych pomieszczeń wzbudziło największe zaciekawienie. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na system korytarzy, które sięgają nawet 20 metrów w głąb ziemi. Budzą one podziw i respekt przed wyobrażeniem ogromu pracy, jaką ludzie musieli włożyć by stworzyć tak rozbudowane miasta jak Kaymakli. W ramach poznawania kultury tureckiej od kuchni odwiedziliśmy rodzinny zakład, który od pokoleń wytwarza turecką ceramikę najwyższej jakości. Uczestniczyliśmy w prelekcji nt. wytwarzania ceramiki, a dowiedzieliśmy się np.: jak osiągnąć charakterystyczny połysk na pożądanym naczyniu. Skoro już o kuchni mowa nie można pominąć właśnie tego nośnika kultury tak charakterystycznego dla Turcji w znaczeniu dosłownym. Tego dnia zjedliśmy regionalne placuszki podobne do naszych naleśników. Po turecku nazywają się one Gozleme. Naleśniki były nadziewane, najczęściej ziemniakami, ale tak naprawdę jest pełna dowolność tego z czym można zjeść to danie. Intensywny dzień zwieńczony był rozmową i wymianą odniesionych wrażeń, a w efekcie- snem.

Dzień trzeci przyniósł równie wiele atrakcji związanych ze zwiedzaniem zabytkowych miast i budowli zbudowanych w skałach Kapadocji. Tym razem podziwialiśmy kościoły w Wąwozie Ihlara oraz w Goreme. Mieliśmy także możliwość zobaczenia innych zamków tj. Zelve, Avanos i Pasabag oraz oczywiście tak charakterystycznych Trzech Piękności. Prócz tego uczestniczyliśmy także w prelekcji w zakładzie jubilerskim specjalizującym się w produkowaniu biżuterii z onyksu, a także turkusu. Dowiedzieliśmy się, że dzięki temu iż region ten był niegdyś aktywny sejsmicznie, ziemia kryje w sobie bogactwo naturalne w postaci kamieni szlachetnych. Wyroby jubilerskie są nieodłącznym elementem kultury tureckiej od zarania jej dziejów. Przedmioty wysadzane precjozami z niesamowitą dbałością o każdy szczegół, z zachowaniem wschodnich, egzotyczny wzorów i zdobień zapierają dech w piersiach. Przed przyjazdem do Turcji nie wyobrażaliśmy sobie, aby nie spróbować prawdziwego kebaba, o którym krążą przecież różne legendy dotyczące smaku, składu czy sposobu podania. Przyszedł dzień na ich weryfikację. Smak był niesamowity, potwierdzający tylko tezy o niezwykłości tego, pozornie, zwykłego dania. Po obszernym obiedzie czekał nas spacer do hotelu. Była to idealna okazja do zakupu kilku pamiątek o różnym przeznaczeniu i formule. Była to nasza ostatnia doba w Ürgüp.

Nazajutrz ok. godziny 7:50 wyruszyliśmy w stronę Ankary. Podróż minęła szybko i spokojnie, a w hotelu byliśmy przed 13:00. Po zakwaterowaniu i odłożeniu bagaży odwiedziliśmy ankarską szkołę, która również uczestniczy w projekcie. Zostaliśmy ciepło przywitani, a młodzież turecka przygotowała dla nas wspaniały poczęstunek. Pierwszy kontakt, przedstawianie się, a wszystko to było przepełnione ekscytacją i ciekawością jak jedna strona zareaguje na drugą. Od sztywnych reguł savoir- vivre przeszliśmy do luźniej rozmowy na temat naszych hobby, nauki czy sportu. Od słów szybko przeszliśmy do czynów i kilka chwil potem byliśmy już na sali gimnastycznej aby rozegrać mecz piłki siatkowej. Chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę i zjednoczenie, a nic tak nie jednoczy jak nutka współzawodnictwa. Minuty leciały szybko, a ani jedna, ani druga strona nawet nie myślała o rozejściu się. Czas niestety jest nieubłagany i w końcu doszło do pożegnania, ale pocieszała nas świadomość, że jutro czeka nas nowy dzień.

Ostatni dzień naszego pobytu to działania typowo projektowe. Uczestniczyliśmy w lekcjach matematyki, historii i biologii prowadzonych metodą CLIL. Był to czas wspólnej zabawy, rywalizacji, wymiany doświadczeń.

Nie możemy się już doczekać wizyty uczniów z Ankary w naszej szkole.

The  Erasmus + project  is about education in every means so project is for the teachers and the students. The main goal is to iimprove “CLIL” method of education, but  we can also get to know different culture and have fun. Project is a great opportunity to try different type of learning.

Our group consisted of two teachers and eleven students.

From the beginning participating in Erasmus + was so exciting, because some of us didn’t have any experience of flying in the past. We departured from Cracow at 6 a.m. After fifty minutes we arrived in Munich. We had been waiting for the departure to our main destination for four hours. We landed in Ankara and after five hours we came to Ürgüp. We got rooms’ keys and then we went to supper that contains typical Turkish dishes. The first day was going to the end and we went to beds a full of excitement.

The eighth of April we spent on sightseeing beautiful landscapes and stone formation made by volcano eruption. Unusual shape of stones were breathtaking and spectacular. We were glad to see  the backgrounds which are on postcards or in encyclopedias with our own eyes. The best examples of this backgrounds are the  Pigeon Valley, the Valley of Love or the area next to Uchisar castle. Also we had seen early Christian vintages. There are an integral part of Capadoccia views. Their functions were to protect Christians from enemies, sacral and organizations so while sightseeing we could see different rooms like churches, kitchens or utilities rooms. Frescos on the churches’ walls were the most unexpected things because they survive for about thousand years. The next things which is worth visiting are systems of corridors that have twenty meters under the ground. They make respect because we can only imagine how much time it took  to built them. To find out everything to find what goes on backstage of Turkish culture we were  in “Kapadokia seramik” where we were listening about making ceramics dishes. If we are talking about dishes we cannot forget about eating. After visiting factory of ceramic we went for lunch. We tried gozleme. This tiring day ended late.

The third day was as interesting as a previous day. This time we were visiting churches in Ihlara and Goreme. We had a chance to see other castles such as : Zelve, Avanos and Pasabag. We could not forget about visiting  three beauties  of this place and take a photo there. Beside of that we visited a jewellery shop which make jewellery made with the  gems. The  jewellery and luxurious things are connected with culture of Turkey from the beginning. Before arriving in Turkey we couldn’t  imagine no  trying a real kebap. The taste was amazing. Spices make the  dish special in its character. When we finished the dish, we go to the hotel  on foot. That was last night in Ürgüp.

The following day at 7:50 we set off to Ankara. The trip were comfortable and we didn’t notice when we arrived to the hotel.  About 13:00 we booked our rooms and unpacked the baggage. After that we could meet friends from Ankara that were waiting for us in their school. The project friends welcomed us really friendly and prepared typical Turkish dishes which were delicious. We were a little bit stressed about how they  might react to our introduction  and presentations. After small talks about savoir vivre we came to conversations about our hobbies. We didn’t notice how quickly we changed simple relation to friendship. We were playing basketball and volleyball together.  The time was running so fast and it was a pity when we heard we had come back to hotel. But fortunately tomorrow is another day and we will see each other again.

The last day of our visit was connected with participating in CLIL lessons of maths, biology and history. We had a nice time together and can’t wait for our new friends in Poland.